ósmy dzień tygodnia. przebudzenie

Autor: Anna Grabowska, Gatunek: Poezja, Dodano: 25 kwietnia 2015, 12:21:19

czeka na werandzie i wabi rześkim powietrzem.

nikt nie zauważył, że nocą padało.

radio donosi o burzy. w sypialni

sztorm ucichł; na otwartych wodach pościeli

pozostałości po szkwale.

dryfujemy w zapachu kawy.



- w naszych włosach resztki wilgoci – mówisz,

że już czas osiąść na mieliźnie, wyrzucić kompas.

Komentarze (22)

  • ... i Bóg potrzebował czasu na stworzenie świata, nie ot tak, - jednym tchnieniem, a mógł, potm kontemplował swoje dzieło... przydaje się chwila dla ogarnięcia całości choćby na rozszyfrowanie wzorów z pomiętj pościeli :)

  • Ziew

  • tytuł bardzo się mi podoba. wiersz w mojej opinii całkiem dobry od momentu ,,na otwartych wodach pościeli''
    K.

  • proszę nie podejrzewać, że użyłam tej dopełniaczówki bezwiednie.
    to celowy zabieg :)

  • super wakacyjny :) aczkolwiek przeżyłam huragan :)

  • gniotomania

    • --- ---
    • 25 kwietnia 2015, 15:12:26

    wiem pamiętasz czekasz/ am
    dobry motyw
    -:)))

  • - w naszych włosach resztki wilgoci – mówisz,
    że już czas osiąść na mieliźnie, wyrzucić kompas.

    A może:

    - w naszych włosach resztki wilgoci – mówisz -
    czas osiąść na mieliźnie, wyrzucić kompas.

    ?

    "Że już czas osiąść" - źle się czyta, a myślniki wydzielające wtrącone "mówisz" pozwalają pozbyć się nadmiaru słów, tego "że już".

    Jest też lekkie wrażenie, że wiersz jest nieco naciągany, że na siłę podciągnęłaś relacje pod wybraną terminologię. Ale zastosowałaś tę sztuczkę w sposób przemyślany, więc to jednocześnie i minus, i plus.

    Na mnie wiersz nie robi wielkiego wrażenia, bo już przyzwyczaiłaś mnie do tych dołujących nastrojów i nie znalazłam tu nic nowego.

    • Nata Re
    • 25 kwietnia 2015, 19:37:11

    delikatny i trochę inny niż inne Twoje

  • na otwartych wodach pościeli
    pozostałości po szkwale.
    a mnie sie to bardzo podoba.

  • Malgosiu, to nie on mówi: w naszych włosach resztki wilgoci, to autorka. On mowi, że już czas osiąść na mieliźnie.

  • * właśnie - dlatego ,,że'' niech zostanie :) i nie jest dołujący

  • W ostatnim wersire prędzej bym użył kompasu, niż go wyrzucił. Do tej pory obywali się bez niego, a "teraz czas osiąść na mieliźnie", znaleźć miejsce na stabilność.
    Chociaż "mieliznę" można odebrać dwojako - jako przystań życia, lub przeciwnie - jako zboczenie z kursu życia.

  • Beato, nie jest dołujący?

    A co rozumiesz przez te słowa: "już czas osiąść na mieliźnie, wyrzucić kompas"?

    mielizna jest zagrożeniem dla żeglujących.
    Osiąść na mieliźnie to mieć pecha.
    do statków, czy łodzi , które osiadły na mieliźnie wysyła się ekipy ratunkowe.
    kompas z kolei jest przyżądem pomagajacym nam w drodze dojąść do właściwego miejsca, trafić.

    w słowach : "już czas osiąść na mieliźnie, wyrzucić kompas" jest rezygnacja. Pogodzenie się z porażką, zobojętnienie, wyzbycie się marzeń.

    "Resztki wilgoci" we włosach pozwoliły już tylko na stwierdzenie:
    - bez sensu jest dalej walczyć. Pogódźmy się z tym, że nie wyszło, żyjmy dalej nijak. Czas osiąść na mieliźnie. Wyrzucić kompas.

    Jeśli Beato widziałaś kiedyś w telewizji, czy na żywo, czy na fotografii statek, który osiadł na mieliźnie, to powinnaś pamiętać, jak smutno wygląda.
    Leży na boku. Nie może już płynąć. Wygląda jak wielka ryba, która się dusi, umiera.

    Dlatego nie widzę w tym wierszu żadnej radości.

    A gdzie Ty ją widzisz, Beato?



  • *przyrządem

  • *dojść

  • a Ty naprawdę wierzysz, że ogólnie szczęśliwie żeglujemy po Oceanie ze stacji Koluszki, czy Ruda ŚLĄSKA, albo Bytom ulica Wytrwałych? tu nic nie ma o pływaniu po oceanie - jest trzeźwa - może trzeźwa :) ocena momentu życia ,,czyjaś'' - a peelka ma świadomość siebie i wybór
    Co jest dołującego w niebyciu infantylna?

  • Dołująca jest stagnacja w sferze planów, dążeń. chociaż, jesli ktoś marzy o stabilizacji, to jakiś zastój może być czasem pozytywnym jej obliczem.

    Mielizna... Tu jednak nie ma pozytywnego wydźwięku. Wczuj się w znaczenie tego słowa. KRACH.

  • ms, to jes "szczęśliwy wiersz". to jest wszystko to, z czym się nie zgadzasz.
    to jest świadome zatopienie wyznaczanych wciąż celów. to jest świadoma rezygnacja z nich na rzecz miłości.

    z "że już" masz rację, będzie lepiej bez.

    Dziękuję za komentarze.

  • A, to dobrze. I, że szczęśliwy wiersz, i że wywalisz to "że już".

    Pozdrawiam:)

  • tak czytam, i dla "mówisz" nie znajduję zbyt mocnych argumentów do egzystowania w tym wierszu. On - z definicji jest obecny, nawet bardzo blisko i czy to ważne kto w tym momencie właśnie mówi te słowa, - one są oczywiste dla obojga IMO.

  • a ja tak.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się